Nie ma jednego terminu, który można wpisać do kalendarza dla każdego zbiornika przeciwpożarowego. Roczny przegląd jest ważnym punktem odniesienia, ale sama informacja „kontrola raz w roku” może być niewystarczająca albo nawet myląca. Inaczej traktuje się zbiornik będący elementem zasilania instalacji tryskaczowej, inaczej zbiornik przeznaczony do zewnętrznego gaszenia pożaru, a jeszcze inaczej obiekt wykonany według wymagań NFPA, FM Global lub VdS.
Pierwsza rzecz do sprawdzenia nie brzmi więc: „kiedy był ostatni przegląd?”, lecz „jaką funkcję pełni ten zbiornik i według jakiej dokumentacji wykonano cały układ?”. Dopiero wtedy można ustalić prawidłowy harmonogram.
To rozróżnienie ma znaczenie również formalne. Art. 4 ustawy o ochronie przeciwpożarowej nakłada na właściciela obowiązek zapewnienia przeglądów technicznych, konserwacji i napraw urządzeń przeciwpożarowych w sposób gwarantujący ich sprawne i niezawodne funkcjonowanie. Z kolei § 3 rozporządzenia MSWiA z 7 czerwca 2010 r. wskazuje, że urządzenia przeciwpożarowe należy poddawać przeglądom i konserwacji zgodnie z Polskimi Normami, dokumentacją techniczno-ruchową oraz instrukcjami producentów, w terminach ustalonych przez producenta, jednak nie rzadziej niż raz w roku.
Nie oznacza to jednak, że każdy obiekt nazywany potocznie „zbiornikiem ppoż.” automatycznie podlega identycznemu zestawowi kontroli. I właśnie tutaj powstaje najwięcej błędów.
Jak często trzeba kontrolować zbiornik ppoż. i od czego naprawdę zależy termin?
Najbezpieczniej ustalać częstotliwość kontroli w konkretnej kolejności. Najpierw identyfikuje się funkcję zbiornika, następnie standard, według którego zaprojektowano instalację, później DTR i instrukcje producenta, a dopiero na końcu buduje harmonogram.
Dla urządzeń przeciwpożarowych podstawowa zasada formalna jest jasna: termin producenta, ale nie rzadziej niż raz w roku. Rocznego przeglądu nie należy jednak mylić z kontrolami bieżącymi ani z bardziej rozbudowanymi inspekcjami okresowymi wymaganymi przez konkretną normę, projekt lub standard techniczny.
W praktyce trzeba rozdzielić przynajmniej cztery sytuacje.
1. Zbiornik zasila instalację tryskaczową
Jeżeli zbiornik jest elementem źródła wody dla automatycznej instalacji tryskaczowej, jednym z podstawowych dokumentów odniesienia może być PN-EN 12845+A1:2020-05 wraz z aktualnymi poprawkami. Norma obejmuje projektowanie, instalowanie i konserwację urządzeń tryskaczowych, w tym ich zaopatrzenie w wodę.
To ważne ograniczenie. PN-EN 12845 nie jest uniwersalną normą dla każdego zbiornika z napisem „ppoż.”.
W takim obiekcie nie wystarczy skontrolować samego płaszcza zbiornika. Trzeba spojrzeć na cały tor zasilania: dostępny zapas wody, układ napełniania, armaturę, przewody ssawne, pompownię, automatykę, sygnalizację stanów awaryjnych i zasilanie wymaganych urządzeń.
Jeżeli projekt instalacji wskazuje również NFPA 25, wymagania FM Global albo VdS, trzeba sprawdzić harmonogram wynikający właśnie z przyjętego standardu. Nie są to polskie przepisy prawa. Mogą jednak mieć znaczenie dlatego, że instalację według nich zaprojektowano, inwestor przyjął je jako wymaganie techniczne albo zostały wprowadzone do dokumentacji lub warunków umownych.
Błędem jest więc zdanie: „NFPA wymaga tego w Polsce”. Poprawne pytanie brzmi: „czy NFPA 25 jest dokumentem odniesienia dla tej konkretnej instalacji?”
2. Zbiornik służy do zewnętrznego gaszenia pożaru
Dla przeciwpożarowych zbiorników wodnych przeznaczonych do magazynowania wody do zewnętrznego gaszenia pożaru istotna jest PN-B-02857:2017-04.
Jej zakres obejmuje m.in. zbiorniki naziemne, półpodziemne, podziemne, kryte i otwarte. Jednocześnie norma wprost nie obejmuje zbiorników zasilających stałe urządzenia gaśnicze i zabezpieczające.
To nie jest drobiazg terminologiczny. Jeśli przy hali znajduje się zbiornik, z którego wodę ma pobierać straż pożarna, nie należy automatycznie przepisywać do harmonogramu wszystkich wymagań dotyczących zbiornika zasilającego tryskacze. Funkcja obu zbiorników jest inna.
Przy źródle do zewnętrznego gaszenia trzeba patrzeć m.in. na:
- rzeczywiście dostępny zapas wody,
- możliwość dojazdu i poboru wody,
- stan stanowiska czerpania,
- drożność i stan przewodów oraz nasad,
- szczelność zbiornika,
- zabezpieczenie przed zamarzaniem,
- oznakowanie,
- stan konstrukcji i wyposażenia.
Samo stwierdzenie, że zbiornik jest pełny, nie potwierdza jeszcze jego przydatności podczas akcji.
3. Zbiornik znajduje się na terenie leśnym
Przepisy przewidują również przypadki szczególne. Sztuczne zbiorniki i studnie stanowiące źródła wody do celów przeciwpożarowych w lasach, wraz z rozwiązaniami służącymi do poboru wody, powinny być poddawane przeglądom technicznym i konserwacji co najmniej raz w roku, między 1 marca a 30 kwietnia, nie wcześniej niż po ustąpieniu pokrywy śnieżnej.
Ten przykład dobrze pokazuje, dlaczego wyszukiwanie jednej odpowiedzi „zbiornik ppoż. – przegląd co ile lat?” prowadzi na skróty. Dla konkretnych zastosowań mogą obowiązywać przepisy szczególne.
4. Zbiornik jest jednocześnie obiektem budowlanym
Prawo budowlane zalicza zbiorniki do budowli. Jeżeli konkretny zbiornik spełnia warunki obiektu budowlanego, trzeba niezależnie przeanalizować obowiązki wynikające z art. 62 Prawa budowlanego.
Co do zasady przepisy przewidują m.in. kontrolę co najmniej raz w roku elementów budowli narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne i niszczące działanie czynników występujących podczas użytkowania oraz kontrolę co najmniej raz na pięć lat obejmującą stan techniczny i przydatność obiektu do użytkowania.
To inna kontrola niż przegląd urządzenia przeciwpożarowego. Nie należy ich wrzucać do jednego worka. Roczny przegląd systemu ppoż. nie zastępuje automatycznie kontroli budowlanej konstrukcji, a pięcioletnia kontrola budowlana nie zastępuje przeglądów wymaganych dla instalacji przeciwpożarowej.
Najpraktyczniejszy sposób ustalenia terminu wygląda więc tak:
- ustal, do czego zbiornik służy;
- sprawdź projekt i dokumentację powykonawczą;
- ustal, według jakiej normy lub standardu wykonano instalację;
- sprawdź DTR zbiornika, pomp, armatury i automatyki;
- sprawdź datę i zakres poprzednich przeglądów;
- ustal osobno obowiązki ppoż. i ewentualne obowiązki budowlane;
- dopiero wtedy wpisz konkretne czynności do harmonogramu.
Nie warto natomiast z góry przyjmować kontroli „miesięcznej”, „trzyletniej”, „pięcioletniej” czy „dziesięcioletniej” tylko dlatego, że taki termin występuje w artykule branżowym. Każda taka częstotliwość powinna mieć przypisany konkretny dokument i konkretny zakres czynności.
Co powinien obejmować rzeczywisty przegląd, a nie tylko podpisanie protokołu?
Dobry przegląd odpowiada na jedno pytanie: czy w dniu pożaru wymagany zapas wody będzie dostępny i będzie można go skutecznie wykorzystać?
Dlatego kontrola nie powinna kończyć się na obejściu zbiornika i sprawdzeniu poziomu cieczy.
Zakres zależy od konstrukcji i przeznaczenia, ale zwykle trzeba ocenić kilka grup elementów.
Konstrukcja zbiornika
W zbiorniku stalowym problemem numer jeden jest zazwyczaj korozja. Oględzin wymagają płaszcz, dach lub pokrywa, dno w zakresie dostępnym do oceny, połączenia, spoiny, podpory i powłoki ochronne. Pojedynczy nalot na powierzchni to inna sytuacja niż łuszcząca się powłoka i postępujący ubytek materiału.
W zbiorniku żelbetowym szuka się przede wszystkim rys, przecieków, degradacji betonu, problemów z dylatacjami i izolacją przeciwwodną. W zbiornikach wykonanych z tworzyw większego znaczenia nabierają deformacje, stan posadowienia, uszkodzenia mechaniczne i okolice króćców.
Woda i pojemność użytkowa
Poziom cieczy musi odpowiadać wymaganiom przyjętym dla danego systemu. Jeżeli woda systematycznie znika, samo jej dolanie przed przeglądem tylko maskuje problem.
Trzeba ustalić przyczynę: nieszczelność, wadliwy układ napełniania, niekontrolowany pobór czy błędny pomiar poziomu.
Osobnym problemem jest osad na dnie. Kilka centymetrów zanieczyszczeń nie oznacza automatycznie konieczności natychmiastowego opróżnienia każdego zbiornika, ale nagromadzony muł, produkty korozji, roślinność lub ciała obce mogą ograniczać pojemność użytkową oraz dostać się do przewodu ssawnego, filtrów i pomp.
Nie istnieje uniwersalna zasada „zbiornik ppoż. czyści się co X lat”. Moment czyszczenia powinien wynikać z kontroli stanu wnętrza, warunków eksploatacji i wymagań dokumentacji danego systemu.
Armatura i droga poboru wody
Sprawdzić trzeba nie tylko to, czy zawór istnieje, ale czy daje się poprawnie uruchomić i pozostaje w wymaganym położeniu.
Kontroli mogą wymagać m.in.:
- zawory i zasuwy,
- króćce i przewody ssawne,
- nasady,
- przelew i odwodnienie,
- układ napełniania,
- odpowietrzenia,
- zabezpieczenia elementów ssawnych,
- elementy zapobiegające zamarzaniu.
Bardzo praktyczny błąd to zbiornik w dobrym stanie, do którego nie da się sprawnie dojechać albo podłączyć sprzętu. Zarośnięty dojazd, zastawione stanowisko czerpania, zablokowana zasuwa czy uszkodzona nasada są problemem funkcjonalnym, nawet jeśli sama konstrukcja nie ma żadnego przecieku.
Pompownia i automatyka
Jeżeli zbiornik zasila instalację przez pompownię, ocena samego zbiornika daje tylko część odpowiedzi. Należy sprawdzić zakres wymagany dla pomp, sterowania, sygnalizacji, źródeł zasilania oraz parametrów instalacji.
Nie należy przy tym bezrefleksyjnie wpisywać do protokołu „sprawdzono ciśnienie w zbiorniku”. Typowy atmosferyczny zbiornik magazynujący wodę nie jest oceniany przez pryzmat „ciśnienia zbiornika” w takim sensie jak instalacja tłoczna. Ciśnienie i wydajność dotyczą przede wszystkim pracy układu zasilającego i instalacji, a dla samego zbiornika podstawowe znaczenie mają dostępny zapas, stan konstrukcji i możliwość poboru wody.
Ogrzewanie i zabezpieczenie przed mrozem
Tutaj drobna usterka potrafi ujawnić się dopiero przy pierwszym większym mrozie. Uszkodzony przewód grzejny, niesprawna grzałka, brak izolacji na odcinku przewodu lub zamarznięty układ napełniający mogą unieruchomić część instalacji mimo pełnego zbiornika.
Dlatego takie elementy najlepiej sprawdzić przed okresem zimowym, a nie dopiero wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej zera.
Po przeglądzie usterki trzeba podzielić według rzeczywistego ryzyka. Zbyt niski zapas wody, poważna nieszczelność, niesprawna pompownia, niedrożny przewód ssawny albo brak możliwości poboru wody mają wyższy priorytet niż zniszczona tablica informacyjna.
To powinno być wprost widoczne w protokole. Lista dwudziestu uwag bez określenia, które z nich wpływają na gotowość systemu, jest mało użyteczna.
Jeżeli stwierdzono:
- ubytek wody — trzeba znaleźć przyczynę, a nie ograniczyć się do uzupełnienia poziomu;
- korozję powłoki — ustalić jej zakres i zaplanować naprawę zanim przejdzie w ubytek konstrukcyjny;
- poważniejszą korozję konstrukcji — potrzebna może być dokładniejsza ocena techniczna i pomiary;
- nadmierny osad — ocenić jego wpływ na zapas wody i drogę ssawną oraz rozważyć czyszczenie;
- niesprawny pomiar poziomu — naprawić układ i ponownie sprawdzić sygnalizację;
- problem z ogrzewaniem — usunąć go przed okresem mrozów;
- usterkę ograniczającą dostępny zapas lub pobór wody — potraktować ją jako problem wpływający bezpośrednio na zdolność ochrony przeciwpożarowej.
Opróżnianie zbiornika również nie powinno być automatycznym elementem każdego rocznego przeglądu. Jeżeli wymagana jest dokładna inspekcja dna, powłoki lub konstrukcji od wewnątrz, opróżnienie może być konieczne. To jednak operacja, która czasowo pozbawia obiekt części ochrony i wymaga zaplanowania prac, bezpiecznego wejścia do zbiornika oraz rozwiązania kwestii ponownego napełnienia. Nie robi się tego „przy okazji”, jeśli zakres przeglądu tego nie wymaga.
Dokumentacja, kwalifikacje i odpowiedzialność — tu najłatwiej popełnić błąd formalny
Za zapewnienie przeglądów technicznych, konserwacji i napraw urządzeń przeciwpożarowych odpowiada co do zasady właściciel obiektu. Część lub całość obowiązków może przejąć zarządca albo użytkownik zgodnie z podziałem wynikającym z umowy. Samo zlecenie przeglądu firmie serwisowej nie oznacza więc, że właściciel może przestać interesować się wynikiem kontroli.
Najczęstszy praktyczny błąd wygląda inaczej: protokół został wykonany, ale zalecenia z protokołu leżą przez rok w segregatorze.
Art. 4 ust. 2 ustawy o ochronie przeciwpożarowej wymaga, aby czynności z zakresu ochrony przeciwpożarowej wykonywały osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje. Nie istnieje jednak jeden uniwersalny, ustawowy „certyfikat na przegląd każdego zbiornika ppoż.”.
Kompetencje trzeba dopasować do wykonywanej czynności. Innej wiedzy wymaga sprawdzenie systemu tryskaczowego, innej ocena konstrukcji stalowej, a jeszcze innej kontrola instalacji elektrycznej lub automatyki.
W praktyce znaczenie mogą mieć:
- rzeczywiste doświadczenie z konkretnym typem urządzenia,
- wymagania producenta,
- szkolenia i autoryzacje serwisowe,
- kwalifikacje wymagane do wykonywania określonych pomiarów lub prac,
- uprawnienia budowlane, jeżeli wykonywana jest kontrola obiektu budowlanego wymagająca takich uprawnień.
Dlatego hasło „firma ma uprawnienia ppoż.” jest za mało precyzyjne. Przed zleceniem warto zapytać, jaki dokładnie zakres zostanie wykonany, według jakiego dokumentu i kto podpisze poszczególne części oceny.
Sam protokół również powinien pozwalać odtworzyć, co naprawdę zrobiono. Przydatny dokument powinien wskazywać przynajmniej:
- jednoznaczną identyfikację zbiornika i jego funkcję,
- datę kontroli,
- typ konstrukcji i podstawowe parametry zbiornika,
- dokumenty, według których wykonywano przegląd,
- zakres wykonanych oględzin, pomiarów i prób,
- wynik kontroli konstrukcji, armatury i wyposażenia,
- stan zapasu wody,
- ujawnione niezgodności,
- ocenę wpływu usterek na sprawność systemu,
- zalecane działania naprawcze,
- termin wykonania zaleceń,
- termin kolejnego wymaganego sprawdzenia.
Jeżeli protokół składa się właściwie z jednego zdania „urządzenie sprawne” i pieczątki, trudno na jego podstawie ustalić, czy sprawdzono to, co było rzeczywiście wymagane.
Dokumentacja powinna być też spójna w czasie. Jeżeli rok wcześniej wpisano korozję, a w następnym protokole nie ma ani informacji o naprawie, ani nawet wzmianki o jej ponownej ocenie, powstaje oczywista luka.
Brak przeglądów nie jest wyłącznie problemem dokumentacyjnym. Art. 82 Kodeksu wykroczeń przewiduje odpowiedzialność m.in. za niedopełnienie obowiązku utrzymywania urządzeń przeciwpożarowych w stanie pełnej sprawności technicznej i funkcjonalnej. Przepis przewiduje areszt, ograniczenie wolności albo grzywnę.
Nie należy natomiast automatycznie pisać, że brak jednego protokołu oznacza odpowiedzialność karną albo pewną odmowę wypłaty odszkodowania. Skutki po pożarze zależą od konkretnego uchybienia, jego związku ze zdarzeniem, warunków umowy ubezpieczenia i stanu faktycznego.
Z punktu widzenia właściciela najgorszy scenariusz jest znacznie prostszy: dokumenty wyglądają dobrze, ale w dniu pożaru okazuje się, że poziom wody jest za niski, przewód jest niedrożny albo pompa nie może pobrać wody.
Dlatego pierwszym działaniem nie powinno być zamawianie „standardowego przeglądu zbiornika ppoż.”. Najpierw trzeba wyjąć projekt, dokumentację powykonawczą i DTR, ustalić funkcję zbiornika oraz standard, według którego wykonano system. Dopiero na tej podstawie należy sprawdzić, czy obecny harmonogram obejmuje wszystkie wymagane czynności. Jeśli w dokumentach widnieje tylko „przegląd raz w roku” bez wskazania zakresu i podstawy — właśnie ten błąd warto usunąć w pierwszej kolejności.
FAQ
Czy każdy zbiornik ppoż. trzeba przeglądać raz w roku?
Dla urządzeń przeciwpożarowych przepisy przewidują przeglądy zgodnie z terminami producenta, nie rzadziej niż raz w roku. Nie wolno jednak automatycznie traktować każdego zbiornika na wodę ppoż. jako identycznego urządzenia. Najpierw trzeba określić jego funkcję i dokumentację odniesienia.
Czy roczny przegląd zastępuje kontrolę pięcioletnią albo inną kontrolę okresową?
Nie. To mogą być różne obowiązki. Roczny przegląd urządzenia przeciwpożarowego nie zastępuje kontroli wymaganej przez konkretną normę lub standard ani kontroli budowlanej, jeżeli zbiornik jej podlega.
Czy każdy zbiornik przeciwpożarowy podlega PN-EN 12845?
Nie. PN-EN 12845 dotyczy automatycznych urządzeń tryskaczowych i ich zaopatrzenia w wodę. Zbiorniki do zewnętrznego gaszenia pożaru mają inny zakres zastosowania, dla którego istotna jest m.in. PN-B-02857.
Czy NFPA 25, FM Global albo VdS obowiązują w Polsce?
Nie są polskimi przepisami prawa. Ich wymagania mogą jednak mieć zastosowanie do konkretnego obiektu, jeżeli system został według nich zaprojektowany, dokumentacja się do nich odwołuje albo zostały przyjęte jako wymaganie umowne lub techniczne.
Czy podczas każdego przeglądu trzeba opróżnić zbiornik?
Nie. Opróżnienie powinno wynikać z zakresu wymaganej inspekcji. Jest potrzebne m.in. wtedy, gdy trzeba dokładnie ocenić wnętrze, dno lub elementy konstrukcji niedostępne przy pełnym zbiorniku. Sam coroczny przegląd nie oznacza automatycznie konieczności spuszczenia całej wody.
Kto może wykonać przegląd zbiornika ppoż.?
Osoba wykonująca czynności z zakresu ochrony przeciwpożarowej musi posiadać odpowiednie kwalifikacje, ale przepisy nie ustanawiają jednego uniwersalnego certyfikatu dla każdego rodzaju przeglądu. Przy kontroli konstrukcji budowlanej, instalacji elektrycznej albo specjalistycznych elementów systemu mogą być wymagane odrębne kwalifikacje.
Czy zbiornik trzeba regularnie czyścić?
Tak wtedy, gdy jego stan tego wymaga albo taki obowiązek wynika z dokumentacji lub przyjętego standardu. Nie ma jednego prawidłowego interwału czyszczenia dla wszystkich zbiorników. Decyzja powinna uwzględniać ilość osadu, zanieczyszczenia, stan powierzchni oraz ryzyko ograniczenia pojemności lub drożności układu.
Co powinno znaleźć się w protokole z przeglądu?
Minimum praktyczne to identyfikacja zbiornika, dokument odniesienia, zakres wykonanych czynności, wyniki kontroli i prób, stwierdzone niezgodności, ocena ich znaczenia, zalecenia naprawcze oraz termin kolejnej kontroli. Sama adnotacja „sprawny” jest zbyt mało konkretna.
Od czego zacząć, jeśli nie wiadomo, kiedy wykonać następny przegląd?
Od projektu i dokumentacji powykonawczej. Ustal funkcję zbiornika, standard wykonania instalacji i wymagania DTR. Dopiero później porównaj je z poprzednimi protokołami i wpisz właściwe terminy do harmonogramu. To pewniejsza metoda niż przyjmowanie z góry jednego interwału dla wszystkich zbiorników.
