Zdjęcie z firmowej imprezy, nagranie z wydarzenia publicznego, relacja w mediach społecznościowych, fotografia użyta w reklamie albo kadr wrzucony na stronę internetową bez pytania. W czasach, w których publikacja obrazu zajmuje kilka sekund, pytanie czy można zakazać publikacji swojego wizerunku przestaje być czysto teoretyczne. Dotyczy pracowników, klientów, uczestników eventów, rodziców, influencerów, przedsiębiorców i osób prywatnych, które po prostu nie chcą, aby ich twarz krążyła po sieci.
Polskie prawo daje wizerunkowi dość mocną ochronę. Wizerunek jest dobrem osobistym chronionym przez Kodeks cywilny, a jego rozpowszechnianie co do zasady wymaga zezwolenia osoby przedstawionej na zdjęciu lub nagraniu. Wynika to z art. 23 Kodeksu cywilnego oraz art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jednocześnie nie każda fotografia z Twoją twarzą automatycznie oznacza naruszenie prawa, bo przepisy przewidują konkretne wyjątki.
Kiedy publikacja wizerunku wymaga zgody
Zasadą jest, że publikacja wizerunku wymaga zgody osoby, która została na nim przedstawiona. Chodzi nie tylko o klasyczne zdjęcie portretowe. Wizerunkiem może być również nagranie wideo, kadr z filmu, zdjęcie z wydarzenia, fotografia profilowa, materiał reklamowy, a nawet ujęcie, które pozwala rozpoznać konkretną osobę po charakterystycznych cechach.
W praktyce zgoda powinna być jasna. Nie musi zawsze przybierać formy rozbudowanej umowy, ale im większe znaczenie ma publikacja, tym bardziej opłaca się zadbać o dokument. Szczególnie wtedy, gdy zdjęcie ma trafić do reklamy, na stronę firmy, do kampanii promocyjnej, katalogu, newslettera albo mediów społecznościowych marki.
Dobra zgoda na wykorzystanie wizerunku powinna określać:
- kto może korzystać z wizerunku,
- gdzie zdjęcie lub nagranie zostanie opublikowane,
- w jakim celu materiał będzie używany,
- przez jaki czas wizerunek może być wykorzystywany,
- czy zgoda obejmuje publikację w internecie, reklamie, social mediach lub materiałach drukowanych.
To ważne, bo zgoda na jedno użycie nie oznacza automatycznie zgody na wszystko. Ktoś może zgodzić się na publikację zdjęcia z konferencji w galerii wydarzenia, ale niekoniecznie na wykorzystanie tej samej fotografii w płatnej reklamie produktu.
Wizerunek jest też traktowany jako dana osobowa, jeśli pozwala zidentyfikować konkretną osobę. Urząd Ochrony Danych Osobowych przypomina, że wizerunek może być jednocześnie dobrem osobistym i daną osobową, co ma szczególne znaczenie przy publikowaniu zdjęć dzieci, pracowników czy uczestników wydarzeń.
Czy można cofnąć zgodę na publikację zdjęcia
Tak, w wielu sytuacjach można sprzeciwić się dalszemu korzystaniu z wizerunku albo żądać usunięcia zdjęcia. Trzeba jednak rozróżnić dwie sytuacje: brak zgody od początku oraz cofnięcie zgody, która wcześniej została udzielona.
Jeżeli ktoś opublikował Twoje zdjęcie bez żadnego pozwolenia, sprawa jest prostsza. Możesz wezwać tę osobę, firmę lub instytucję do usunięcia materiału i zaprzestania dalszego rozpowszechniania. Podstawą może być naruszenie prawa do wizerunku, dóbr osobistych oraz — zależnie od kontekstu — przepisów o ochronie danych osobowych.
Jeżeli zgoda została wcześniej udzielona, trzeba sprawdzić jej zakres. Liczy się to, na co dokładnie osoba się zgodziła. Inaczej wygląda krótka zgoda na publikację zdjęć z wydarzenia, inaczej odpłatna sesja zdjęciowa, a jeszcze inaczej umowa z modelem, pracownikiem lub ambasadorem marki. Art. 81 ustawy o prawie autorskim wskazuje, że jeśli osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie, zezwolenie nie jest wymagane, o ile nie było wyraźnego zastrzeżenia przeciwnego.
W praktyce cofnięcie zgody może być skuteczne, ale nie zawsze działa wstecz tak, jak oczekuje osoba przedstawiona na zdjęciu. Jeżeli materiał został już zgodnie z prawem wydrukowany, opublikowany w zakończonej kampanii albo wykorzystany w ramach umowy, sytuacja może wymagać indywidualnej oceny. W internecie sprawa bywa łatwiejsza technicznie, bo zdjęcie można usunąć ze strony, profilu lub reklamy, choć nie zawsze da się zatrzymać jego dalsze kopiowanie.
Dlatego przy udzielaniu zgody warto unikać ogólnych formułek w stylu: „zgadzam się na wykorzystanie wizerunku”. Taki zapis może później rodzić spory. Lepsze są konkretne warunki, bo wtedy obie strony wiedzą, gdzie przebiega granica.
Wyjątki, czyli kiedy zdjęcie może zostać opublikowane bez zgody
Prawo nie chroni wizerunku w sposób absolutny. Są sytuacje, w których publikacja zdjęcia bez zgody może być dopuszczalna. Najważniejsze wyjątki wynikają z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Zgoda nie jest wymagana, gdy chodzi o:
- osobę powszechnie znaną, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, społecznych, zawodowych lub politycznych,
- osobę, która stanowi jedynie szczegół większej całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza,
- sytuację, w której osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie, chyba że wyraźnie zastrzegła inaczej.
Te wyjątki bywają jednak mylone. Sam fakt, że ktoś jest rozpoznawalny, nie oznacza, że można dowolnie publikować jego prywatne zdjęcia. Polityk, aktor, sportowiec czy znany przedsiębiorca nie traci prawa do prywatności. Publikacja bez zgody jest łatwiejsza do obrony wtedy, gdy zdjęcie ma związek z pełnioną funkcją publiczną lub zawodową, a nie z życiem prywatnym.
Podobnie działa wyjątek „szczegółu całości”. Jeżeli ktoś znajduje się w tłumie na koncercie, marszu, konferencji albo miejskim rynku, a nie jest głównym tematem fotografii, zgoda zwykle nie będzie konieczna. Ale jeżeli fotograf wykadruje twarz jednej osoby i uczyni ją głównym bohaterem materiału, sytuacja zmienia się zasadniczo.
Najbardziej ryzykowne jest komercyjne użycie wizerunku. Reklama, baner sprzedażowy, promowanie usługi, post sponsorowany czy grafika sugerująca, że dana osoba wspiera markę, wymagają szczególnej ostrożności. Tutaj brak zgody może szybko przerodzić się w spór o pieniądze, reputację i bezprawne wykorzystanie cudzego wizerunku.
Co zrobić, gdy ktoś bezprawnie wykorzystał Twój wizerunek
Gdy odkryjesz, że ktoś opublikował Twoje zdjęcie bez zgody, najpierw warto zabezpieczyć dowody. W internecie treści znikają szybko, a późniejsze udowodnienie naruszenia może być trudniejsze. Zrób zrzuty ekranu, zapisz adres strony, datę publikacji, nazwę profilu, link do posta, dane firmy albo osoby, która opublikowała materiał.
Następnie można wezwać naruszyciela do działania. Najczęściej żąda się:
- usunięcia zdjęcia lub nagrania,
- zaprzestania dalszego rozpowszechniania wizerunku,
- opublikowania przeprosin lub sprostowania,
- wskazania, skąd pochodzi materiał,
- zapłaty odszkodowania, zadośćuczynienia albo określonej kwoty na cel społeczny.
Podstawą takich roszczeń mogą być przepisy o ochronie dóbr osobistych. Art. 23 Kodeksu cywilnego wymienia wizerunek jako dobro osobiste, a art. 24 pozwala żądać m.in. zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, złożenia oświadczenia odpowiedniej treści oraz — w określonych sytuacjach — świadczenia pieniężnego.
W sprawach internetowych można też zgłosić naruszenie administratorowi portalu, platformie społecznościowej albo właścicielowi strony. Serwisy zwykle mają formularze do zgłaszania naruszeń prywatności, wykorzystania zdjęcia bez zgody lub podszywania się pod inną osobę. To nie zawsze rozwiązuje problem definitywnie, ale często pozwala szybko usunąć materiał.
Odpowiedź na pytanie czy można zakazać publikacji swojego wizerunku brzmi więc: tak, w wielu przypadkach można. Szczególnie wtedy, gdy zdjęcie lub nagranie identyfikuje konkretną osobę, nie mieści się w ustawowych wyjątkach i zostało rozpowszechnione bez zgody. Nie każde ujęcie z tłumu będzie naruszeniem, ale zdjęcie wykorzystane jako główny element posta, reklamy, artykułu lub kampanii promocyjnej to już zupełnie inna historia. Wizerunek nie jest ozdobnikiem do dowolnego użycia. To element tożsamości, a prawo traktuje go poważnie.
